Farerskie kadry

Blog o Wyspach Owczych

Miesiąc: Wrzesień 2017

Świnka-pływaczka albo o genezie nazwy Svínoy

Farerskie wyspy często dobierają się w pary pod kątem, nazwijmy to, nazewniczym. Na północno-wschodnim krańcu archipelagu, wystawione na niczym nieograniczone siły Atlantyku, znajdują się Fugloy i Svínoy – Ptasia i Świńska Wyspa.

Wyspa widziana z perspektywy sąsiedniej Fugloy

Jedna z rozlicznym farerskich legend wyjaśnia skąd pochodzi dość zaskakująca nazwa wyspy Svínoy. Była to w dawnych czasach dryfująca wyspa, często skryta we mgle, więc i rzadko widziana przez mieszkańców sąsiednich wysp. Ba, bliżej jej było do statusu legendarnej niż pewnego punktu na mapach.

Viðareiði zajmuje ten niewielki, w miarę płaski fragment Viðoy.
Po prawej: od północy nad osadą góruje szczyt Villingadalsfjall (844 m n.p.m.)

W Viðareiði na sąsiedniej wyspie Viðoy pewien gospodarz miał maciorę, która raz do roku rodziła małe prosiątka. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że żaden z sąsiadów nie posiadał knura. „Cudowne narodziny” stanowiły nie lada zagadkę dla Vyjarajczyków. Maciora znikała niekiedy z osady, jednak zawsze odnajdywała się po pewnym czasie.

Pewnego dnia maciora pędziła jak szalona przez osadę. Jedna z mieszkanek Viðareiði zdołała przywiązać jej do ogona pęk kluczy. Uwolniona maciora czmychnęła w kierunku morza, do którego wskoczyła. Po dłuższej chwili mieszkańcy najbardziej na północ wysuniętej osady na Farojach ujrzeli na południowym horyzoncie wyspę. Wskoczyli czym prędzej do swoich łodzi i zaczęli wiosłować w kierunku niezwykłego odkrycia. Tajemnicza wyspa, o której rozprawiano przez lata, została w końcu zdobyta przez człowieka przy wydatnej pomocy chrumkającego przewodnika. A świnia z pękiem kluczy sprowadziła na dryfującą wyspę żelazo – wyspa została więc po wsze czasy przytwierdzona do morskiego dna.

Jedyna osada na wyspie

Wyspa okazała się pełna świń, stąd jej obecna nazwa – Svínoy (svín – świnia + oy – wyspa po starofarersku). Przy okazji rozwiązano zagadkę tajemniczych narodzin. Maciora miała młode po corocznych wizytach na tajemniczej wyspie.

Tunel donikąd

Deszczowy kwietniowy dzień na Kalsoy. Godzina 10:20. Prom Sam, niestrudzenie od ponad 40 lat przemierzający wody Kalsoyarfjørður, przybił właśnie do przystani w Syðradalur, aby ze swej metalowej paszczy wypluć kilku kalsjarczyków. Czekają na nich samochody grzejące już od dobrego kwadransa silniki (to swoją drogą dość ciekawy farerski zwyczaj). Kilku pozostałych pasażerów-turystów wsiądzie zaraz do wypożyczonych aut i ruszy niemrawo kawalkadą do Trøllanes. Do pokonania 18 km farerskiego wąskiego asfaltu, w tym ponad pięć przez cztery tunele.

Prom Sam

W roku 1979 na Kalsoy rozpoczął się bum na budowę tuneli. Cztery osady zamieszkałe obecnie przez 76 mieszkańców (jeszcze w 2003 roku było ich 147) połączono już w kolejnym roku tunelami Villingardalstunnilin, Ritudalstunnilin, Mikladalstunnilin, uzupełniając je w roku 1985 tunelem Trøllanestunnilin.

Wylot Trøllanestunnilin

Farerczycy do dziś starają się opanować trudną sztukę oceny odległości w kilkukilometrowej ciemnej wąskiej tubie zakończonej świetlistym punktem. Nieraz zdarzy się, że ten punkt przeistoczy się w przednie światła auta jadącego z naprzeciwka i trzeba będzie włączyć wsteczny. Genetycznie zakodowana farerska cierpliwość i uprzejmość pozwoli wam spokojnie wycofać się do najbliżej zatoczki.

Przytoczona wcześniej liczba cztery odnosząca się do tuneli na Kalsoy nie jest tak do końca precyzyjna. Niezamieszkaną dolinę Djúpidalur łączy z resztą wyspy odnoga Trøllanestunnilin zwana Teymur í Djúpadal*. Znalezienie tej króciutkiej odnogi wcale nie jest prostą sprawą. Jadąc na północ w kierunku Trøllanes warto obserwować zatoczki do wymijania się w wąskim, nieoświetlonym tunelu. Po prawej stronie, naprzeciw jednej z mijanek znajduje się szlaban i strzałka wskazująca wyjście ewakuacyjne. U wylotu tunelu kawał ubitej ziemi (ledwo pozwalający na zawrócenie), spora kałuża i owcze bobki.

Wylot tunelu Teymur í Djúpadal

Dolina Djúpidalur

220-metrowy tunel pozwolił w połowie lat 80-tych lokalnym farmerom wypasać owce na rozległych pastwiskach trudno dostępnej doliny Djúpidalur. Kilka lat później rynek połowu ryb, będący głównym źródłem finansowania farerskiego budżetu (w tym nieco szalonego tunelowego bumu), załamał się. Dla Wysp Owczych nadchodził niezwykle trudny czas.

* Teymur í Djúpadal – cugiel (teymur) ku głębokiej (djúp) dolinie (dalur)

Tekst i zdjęcia: Maciej Brencz & Materiały udostępnione na licencji CC BY-SA 4.0


Napędzane przez WordPress & Szablon autorstwa Andersa Noréna