Farerskie kadry

Blog o Wyspach Owczych

Kategoria: Streymoy (Page 1 of 8)

Pierwsze wspomnienie – fragment książki

Dwudziesty trzeci kwietnia 2014 roku, godzina 20.03 czasu lokalnego. Ozdobiony sylwetką głuptaka Airbus 319 farerskich linii lotniczych przebija się przez watę chmur. Słońce od kilku minut jest już tylko wspomnieniem. Dominująca biel za oknem przeistacza się powoli w szarzyznę, a maszyną oznaczoną rejestracją OY–RCG (kilka lat później otrzyma za patronkę farerską artystkę Elinborg Lützen) zaczyna lekko miotać. Wolę nie myśleć, jak przy zimowej pogodzie pod koniec lat 80. rzucało używanymi wówczas przez Atlantic Airways latającymi łupinkami z serii BAe 146.

Czytaj dalej

Dwie zatoki Brendana

Tórshavn dzieli od Dublina bez mała tysiąc kilometrów. Co ciekawe, odległość ze stolicy Wysp Owczych do duńskiej metropolii – formalnego zwierzchnika farerskiego archipelagu – jest o ponad trzysta kilometrów dłuższa.

Mimo znacznych odległości, na irlandzkich i farerskich mapach znajdziemy dwa bliźniacze punkty. Farerską zatokę Brendana (far. Brandansvík) i irlandzki Brandon Creek (irl. Cuas an Bhodaigh) łączy osoba pewnego ambitnego mnicha pustelnika.

Czytaj dalej

Spektakl

W farerskim słowniku znaleźć można ponad sto sześćdziesiąt określeń na chmury i mgłę. Fakt ten przestaje dziwić, gdy odwiedzi się daleki archipelag, a szczęśliwy zbieg przypadków, prądów atmosferycznych i ośrodków niżowych zaserwuje niezwykły spektakl. Chociażby taki jak ten, którego świadkiem byłem pewnego sierpniowego wieczoru.

Czytaj dalej

Są rzeczy, których nie ma

Ta głęboka prawda wypisana sprayem na murze utkwiła mi w pamięci już ładnych naście lat temu. A powróciła wraz z pytaniem, które zadano mi niedawno – jakich zawodów, które nam – Polakom, ludziom z kontynentu – wydają się oczywiste i codziennie, nie spotkamy na Wyspach. A także – odwracając to pytanie – jakich farerskich rzeczy próżno szukać na naszym podwórku.

Czytaj dalej

Livandi oyða

Jóanes Nielsen – doker, który został politycznym aktywistą i pisarzem. Obecnie literacka czołówka Wysp Owczych. Pierwszy farerski autor, który podpisał kontrakt z prestiżowym Random House. Człowiek, który był uprzejmy podwieźć mnie swego czasu z przystani promowej w Gamlarætt do centrum Tórshavn.

Jego wiersz „Livandi oyða” został przetłumaczony kilka lat temu przez uczestnika letniego kursu języka farerskiego, a muzycznie zilustrowany przez chłopaków z Orki. Wsparty pracą Matthew Landruma proponuję wyprawę po „Żyjącym pustkowiu” Wysp Owczych – szlak z Kirkjubøur do Norðasta Horn.

Okkara oydnu høgu fjøll
Meinlík mær

Nasze opustoszałe wysokie wzgórza
Przypominają mnie

Túvublómur í eyri
Í allar ættir
Livandi oyða

Kwitnący mech w żwirze
Gdzie nie spojrzeć
Żyjące pustkowie

Her havi eg altíð búð
Myndin av hesum skarpa landslagi í heilabørkini
Veit ikki hvar mítt mark gongur
Og hellurnar sprongdar av frost og sól

Tu zawsze żyłem
Obraz postrzępionego krajobrazu głęboko w mej głowie
Nie potrafię oddzielić siebie
Od skał kruszonych przez mróz i słońce

Page 1 of 8

Tekst i zdjęcia: Maciej Brencz & Materiały udostępnione na licencji CC BY-SA 4.0


Napędzane przez WordPress & Szablon autorstwa Andersa Noréna