Farerskie kadry

Blog o Wyspach Owczych

Kategoria: Svínoy

Z archiwum farerskiej poczty

Nie po raz pierwszy sięgniemy dziś na łamach „Kadrów” do farerskich znaczków jako źródła Owczych smaczków. W filatelistycznych peregrynacjach nieocenioną pomocą służą zeszyty Posta Stamps wydawane co kwartał i wysyłane bezpłatnie (!) po świecie. Wystarczy trafić na listę klientów farerskiej poczty, zamawiając chociażby jedną z ciekawych pozycji książkowych.

Tym razem Owcza poczta pomoże nam w poszukiwaniu śladów… świń – zwierząt, które trudno obecnie znaleźć w gospodarstwach na archipelagu.

Czytaj dalej

Skały, kamienie, głazy

Według legendy norweski król Olaf Haraldsson miał, w zemście za fałszywe świadectwa Farerów (nękanych wysokimi podatkami nałożonymi przez norweskiego władcę), że w ich ojczyźnie nic rośnie, zesłać na Wyspy Owcze klątwę, która sprawiła, że wszystko co znajdowało się na powierzchni ziemi zapadło się pod nią i vice versa. Odtąd kamienie i głazy są stałym elementem farerskiego krajobrazu, a Farerowie swoją ojczyznę określają pieszczotliwe klettarnir – kamienie.

Grótgarður – tradycyjny kamienny mur. W oddali, spowita mgłą, osada na Mykines

Kamień i torf były na Farojach przez długie wieki podstawowym materiałem budowlanym. Drewno dostępne było jedynie w postaci drewna dryftowego niesionego przez morskie prądy aż z północnej Norwegii i Syberii. Było towarem tak rzadkim, że rozbicie się statku z transportem drewna potrafiło jeszcze w XIX wieku rozregulować cały tamtejszy rynek.

Pomnik silnej i dzielnej mleczarki z Mikladalur

Ciężki głaz (havið) pozwalał w dawnych czasach nie tylko wznieść skromne domostwo, ale także dowieść siły. Nie dotyczyło to tylko mężczyzn, ale także dziewcząt pracujących jako mleczarki. Te, którym nie udało się podnieść havið uznawano za niewykwalifikowane. Wędrówka stromymi wzgórzami do miejsc wypasu krów wymagała bowiem wyjątkowo dobrej kondycji.
Jedno z farerskich podań donosi o żyjącej w XVI wieku mleczarce z Mikladalur zwanej Marjunar Hav, która zaszła w ciążę nie będąc w związku małżeńskim. Wg legendy uniosła ona ważący 270 kg głaz i rzekła: „Znam los, który mnie czeka, wolę więc umrzeć. Głaz ten będzie jedyną po mnie pamiątką”. Nie znane są dalsze losy Marjun. Głaz, który dowiódł jej siły, przeniesiono do centrum osady. W miejscu zwanym Uppi á Havið znajduje się mały pomnik upamiętniający legendarną postać autorstwa Óliego Skarðenni.
Współczesna replika dawnej szopy służącej do przechowywania torfu

Na wyspie Svínoy zrekonstruowano niedawno kilka tradycyjnych, wzniesionych z kamienia szop do przechowywania torfu. W dawnych czasach każda z rodzin musiała wypełnić torfem od dwóch do czterech takich szop, aby przetrwać wymagający farerski rok. Wysuszony torf był doskonałym materiałem izolacyjnym swą strukturą przypominający korek. W zimie służył także jako opał.

Również kamienie leżące na górskich zboczach miały niekiedy szczególne znaczenie. Żyjący w Húsar na Kalsoy Húsa Pætur znany był ze swych magicznych umiejętności. Miał on rzucić zaklęcie na trzy głazy leżące w pobliżu ścieżki łączącej Húsar z Mikladalur. Każdy kto ważył się ruszyć choćby jeden z kamieni miał nie dożyć kolejnego roku. Dziś w pobliżu ścieżki, pełniącej obecnie rolę szlaku turystycznego, znajdują się jedynie dwa głazy. Zaklęcie Pætura okazało się skuteczne – mężczyzna, który przeniósł brakujący kamień zmarł wkrótce potem.

Świnka-pływaczka albo o genezie nazwy Svínoy

Farerskie wyspy często dobierają się w pary pod kątem, nazwijmy to, nazewniczym. Na północno-wschodnim krańcu archipelagu, wystawione na niczym nieograniczone siły Atlantyku, znajdują się Fugloy i Svínoy – Ptasia i Świńska Wyspa.

Wyspa widziana z perspektywy sąsiedniej Fugloy

Jedna z rozlicznym farerskich legend wyjaśnia skąd pochodzi dość zaskakująca nazwa wyspy Svínoy. Była to w dawnych czasach dryfująca wyspa, często skryta we mgle, więc i rzadko widziana przez mieszkańców sąsiednich wysp. Ba, bliżej jej było do statusu legendarnej niż pewnego punktu na mapach.

Viðareiði zajmuje ten niewielki, w miarę płaski fragment Viðoy.
Po prawej: od północy nad osadą góruje szczyt Villingadalsfjall (844 m n.p.m.)

W Viðareiði na sąsiedniej wyspie Viðoy pewien gospodarz miał maciorę, która raz do roku rodziła małe prosiątka. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że żaden z sąsiadów nie posiadał knura. „Cudowne narodziny” stanowiły nie lada zagadkę dla Vyjarajczyków. Maciora znikała niekiedy z osady, jednak zawsze odnajdywała się po pewnym czasie.

Pewnego dnia maciora pędziła jak szalona przez osadę. Jedna z mieszkanek Viðareiði zdołała przywiązać jej do ogona pęk kluczy. Uwolniona maciora czmychnęła w kierunku morza, do którego wskoczyła. Po dłuższej chwili mieszkańcy najbardziej na północ wysuniętej osady na Farojach ujrzeli na południowym horyzoncie wyspę. Wskoczyli czym prędzej do swoich łodzi i zaczęli wiosłować w kierunku niezwykłego odkrycia. Tajemnicza wyspa, o której rozprawiano przez lata, została w końcu zdobyta przez człowieka przy wydatnej pomocy chrumkającego przewodnika. A świnia z pękiem kluczy sprowadziła na dryfującą wyspę żelazo – wyspa została więc po wsze czasy przytwierdzona do morskiego dna.

Jedyna osada na wyspie

Wyspa okazała się pełna świń, stąd jej obecna nazwa – Svínoy (svín – świnia + oy – wyspa po starofarersku). Przy okazji rozwiązano zagadkę tajemniczych narodzin. Maciora miała młode po corocznych wizytach na tajemniczej wyspie.

Kropki na mapie

In the far North the peaks rise out of the sea. A small island country, right out there where nothing ought to be

Faroe Islands, kovboyfilm

Wyspy Owcze na mapie Europy w kieszonkowym atlasie wydanym w roku 1990
jako tłumaczenie rosyjskiego Географический атлас мира

Far out in a radiant ocean glinting like quicksilver there lies a solitary little lead-coloured land. The tiny rocky shore is to the vast ocean just about the same as a grain of sand to the floor of a dance hall. But seen beneath a magnifying glass, this grain of sand is nevertheless a whole world with mountains and valleys, sounds and fjords and houses with small people. Indeed in one place there is even a complete little old town with quays and storehouses, streets and lanes and steep alleyways, gardens and squares and churchyards. There is also a little church situated high up, from whose tower there is a view over the roofs of the town and further out across the almighty ocean.

William Heinesen, The Lost Musicians

Mapa Europy w rozkładzie lotów Lufthansy

Osiemnaście mikro-wszechświatów skrytych pod kilkoma kroplami drukarskiej farby. W kojącej ciszy Dalekiej Północy, poza ubitymi szlakami, czekających na odkrywanie. Z bogatą, tysiącletnią historią, legendami, tradycją, językiem, ludźmi i ich (nie)zwykłą codziennością.

Widok z (niezaznaczonego na powyższych mapach) Mykines na Vágar

Svínoy nieustannie pomijane na mapach świata

Tekst i zdjęcia: Maciej Brencz & Materiały udostępnione na licencji CC BY-SA 4.0


Napędzane przez WordPress & Szablon autorstwa Andersa Noréna