Farerskie kadry

Blog o Wyspach Owczych

Kategoria: Infrastruktura

Farerskie światła

Jedną z ciekawostek o archipelagu, którą często dzielą się wszelkiej maści portale informacyjne jest liczba skrzyżowań z sygnalizacją świetlną na Wyspach Owczych. Najczęściej powielana jest dawno już nieprawdziwa liczba trzy. Jak więc jest naprawdę?

Czytaj dalej

Tórshavn w trzech kadrach (wydanie II uzupełnione)

Jakiś już czas temu zamknąłem śledztwo dotyczące kwestii absolutnie fundamentalnej – liczby farerskich skrzyżowań z sygnalizacją świetlną.

Armgarð Steinholm z Landsverk potwierdziła wówczas, że czwarte skrzyżowanie ze światłami znajduje się w Norðdepil. Niestrudzony autor oczywiście nie przepuścił okazji, aby zatrzymać się tam w drodze do owczego Ultima Thule – Viðareiði i uzupełnić dokumentację fotograficzną.

Wikimedia Commons

Rzut oka na osady Norðdepil (Borðoy, po lewej) i Hvannasund* (Viðoy), które połączono szeroką groblą w roku 1975.

O światłach na skrzyżowaniu Hvannasundsvegur, Fossávegur i Oyravegur* w liczącym circa 170 mieszkańców Norðdepil ostrzega zaskoczonych kierowców opuszczających otwarty w roku 1967 tunel Hvannasundstunnilin (wąską czarną tubę mierzącą ponad dwa kilometry) stosowny znak.
Plan sytuacyjny:
P.S. Korzystając z okazji przesyłam wszystkim pracownikom Landsverku pozdrowienia i wyrazy olbrzymiego uznania za wspaniały stan nawierzchni i oznakowania farerskich dróg wijących się nad klifami i tuneli przebitych w bazaltowym bezmiarze. Samochodowe wyprawy po Farojach są dzięki nim niezwykłe nie tylko za sprawą roztaczających się za oknami widoków.
* – nazwy osad  Norðdepil i Hvannasund przetłumaczyć można na Północny Punkt oraz Cieśnina Dzięglu
* – nazwy ulic zaś na Droga Hvannasundzka, Wodospadowa i Plażowa (oyri – plaża)

Tórshavn w trzech kadrach

Nie wiem ile skrzyżowań z sygnalizacją świetlną ma Londyn, Oslo, Amsterdam, Reykjavík czy Warszawa. Znam za to kraj, który na całym swoim terytorium ma takich skrzyżowań… cztery*. Z tego trzy w jednym mieście. Na właściwie jednej ulicy. Na odcinku 500 metrów.

Ruszamy na spacer?

Skrzyżowanie 1: R.C. Effersøes gøta z Bøkjarabrekka*

Skręcamy w lewo w Bøkjarabrekka, po 100 metrach docieramy do Steinatún – głównego węzła przesiadkowego dla czerwonych (bezpłatnych!) tórshavnarskich autobusów.


Skrzyżowanie 2: Steinatún z Niels Finsens gøta

Kierujemy swoje kroki dalej, nieco pod górkę, na zachód, po 400 metrach…

Skrzyżowanie 3: Jóannesar Paturssonar gøta z Fríðriks Petersens gøta

Na horyzoncie charakterystyczna sylwetka kościoła Vesturkirkjan.

Plan sytuacyjny.

EDIT: Jak donosi w komentarzach Havn Bre czwarte skrzyżowanie znajduje się w Norðdepil na Borðoy (co potwierdzają dane z OpenStreetMap). Piąte (o tylu skrzyżowaniach piszą autorzy „81:1. Opowieści z Wysp Owczych”) zaś nadal okryte jest mgiełką tajemnicy. Śledztwo trwa…

EDIT 2 [8 marca]:  w celu ostatecznego rozstrzygnięcia zagadki wysłałem maila do Landsverku (odpowiednik naszej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad). Po kilku dniach otrzymałem od Pani Armgarð Steinholm następującą odpowiedź: „There are 4 traditional traffic lights at the moment, as you say 3 in Tórshavn and one in Norðdepil”. Sprawę uznaję za zamkniętą 🙂

EDIT 3 [23 maja]: oddzielny post o skrzyżowaniu w Norðdepil.

Uprzedzając dwa oczywiste pytania.

Tak, zdjęcia zostały wykonane w dzień powszedni, w godzinach szczytu w ścisłym centrum stolicy europejskiego kraju. Korków, kryzysu paliwowego, poważniejszych ubytków w nawierzchni ulic, masowego protestu owczych związków zawodowych i innych utrudnień w ruchu nie stwierdzono. Ot, cudowny, farerski spokój stołecznej prowincji.

Nie, mimo Walentynek nie będzie dzisiaj żadnych infantylnych serduszek.

Zaś na deser, żeby nikt mnie nie posądził, że w Tórshavn z ciekawych rzeczy, to głównie sygnalizacje świetlne, farerska metropolia z perspektywy trawników dachów.

* – w kraju, w którym na 1000 mieszkańców przypada 440 prywatnych samochodów. Zainteresowanych konkretniejszą garścią farerskich statystyk odsyłam do oficjalnego raportu.

* – co mocno na czuja tłumaczę jako „pochmurne zbocze” (bøkla – spochmurnieć, brekka – stok, zbocze (góry)). Zgodnie z tradycją, dla miłośników łamania sobie języków Farerszczyzną, spieszę z zapisem fonetycznym: boeczarabreka.

Tekst i zdjęcia: Maciej Brencz & Materiały udostępnione na licencji CC BY-SA 4.0


Napędzane przez WordPress & Szablon autorstwa Andersa Noréna