Farerskie kadry

Blog o Wyspach Owczych

Tag: foto (Page 2 of 9)

Ferðsluskelti

Przeglądając farerskie kadry uwiecznione na cyfrowej kliszy doszedłem ostatnio do wniosku, że znaki drogowe1 mają na Farojach zdrowo przerąbane. Nie dość, że ich nazwa w tubylczym narzeczu potrafi zwichnąć język (ferðsluávaringarskelti2), to jeszcze ich wytrzymałość sprawdza wszędobylski farerski wiatr, domieszkowany gradem, oraz członkowie Vestmannskiego Klubu Strzeleckiego z Sekcji Drogowej wspierani śrutem.

Dość częsty widok – znak drogowy w solidnej ramce

Gdzieś na Sandoy drogowy znak toczył samotną walkę z pogodą

Vestmanna – Sekcja Drogowa lokalnego Klubu Strzeleckiego
w starciu ze znakami drogowymi

Onczyn dżegnumkojrynk – zakaz wjazdu na tyłach centrum handlowego SMS.
Znak uwieczniony w roku 2016. Rok później nie znalazłem go już w tym miejscu.

Uprzedzając ewentualne pytania – nie, na Wyspach Owczych nie występują znaki „Uwaga, owce!”

1 to mój drugi, zaraz po ławeczkach, ulubiony farerski motyw
2 ferðsluávaringarskelti (znak ostrzegawczy) – ferðsla – ruch drogowy + ávaring – ostrzeżenie + skelti – znak, czyt. ferszlu-awaringar-szehlte

Sanatorium Pod Farojami

Dzień był całkiem szary, przygaszony, bez akcentów. I może pod wpływem tej aury, ciężkiej i bezbarwnej, ciemniała cała ta wielka misa horyzontu. (…) Cały ten ciemny krajobraz, pełen powagi, zdawał się ledwie dostrzegalnie płynąć sam w sobie, przesuwać się mimo siebie jak chmurne i spiętrzone niebo pełne utajonego ruchu.

Była to czerń dziwnie nasycona, głęboka i dobroczynna jak sen pełen mocy i posilności. I wszystkie szarości krajobrazu były pochodnymi tej jednej barwy. Taki kolor przybiera krajobraz niekiedy u nas w chmurny zmierzch letni, nasycony długimi deszczami. Ta sama głęboka i spokojna abnegacja, to samo zdrętwienie zrezygnowane i ostateczne, nie potrzebujące już pociechy barw.

Nie mogłem nasycić oczu aksamitną, soczystą czarnością najciemniejszych partyj, gamą zgaszonych szarości pluszowych popiołów, przebiegającą pasażami stłumionych tonów, złamanych dławikiem klawiszy — ten nokturn pejzażu.

Znów wchłonął mnie i przytulił czarny las, w którego ciemnościach szedłem omackiem, jakby z zamkniętymi oczyma, na cichym igliwiu. Gdy się trochę rozwidniło, zarysowały się między drzewami kontury domów. Jeszcze kilka kroków i…

Zdjęcia ilustrowane fragmentami „Sanatorium Pod Klepsydrą” Bruno Schulza.

Szaro, buro i ponuro

W trakcie rozmów o Wyspach Owczych (czy też szerzej o Północy) dość często spotykam się z opinią, że jest tam smutno, szaro i ponuro. Cóż, nie jest to francuska riwiera, farerskie lato rozpieszcza temperaturą ledwo przekraczającą 10 stopni, deszczowych dni w roku jest niekiedy trzysta, a za oknem często podziwia się takie obrazki….

Deszczowo-mglisto-wietrzny dzień, Saksun

…ale wystarczy rozejrzeć się przez chwilę i poszukać. Wśród pozornie posępnego krajobrazu dostrzec można prawdziwe perełki i w mgnieniu oka uwolnić się od stereotypowych przekonań.

Farerska odpowiedź na ogrodowe krasnale, Leynar
Stary pojemnik na proszek do szorowania (duń. skurepulver) w charakterze doniczki, Nólsoy.
Farerski pojazd w wersji super-turbo-deluxe V8, Hvítanes.
Na Wyspach Owczych to najwidoczniej psy chowają głowę w trawę, Gjógv.
Dyszka, Kvívík.
Z wędrówki po Tinganes, Tórshavn.
Całoroczna farerska choinka, Tórshavn

Według wielu poznanych przez nas Islandczyków, na końcu świata – jak często określa się na północy zachód Islandii – znaleźć można wszystko, choć nie ma tu prawie niczego.

Berenika Lenard, Piotr Mikołajczak, Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii

Biorąc pod uwagę, że na Farojach znajdują się 622 krańce świata, Wyspy Owcze i Islandię wiele łączy.

Farerskie bazgroły i wiatrowskaz

Sanatoriivegur 10, Tórshavn
Pub Roykstovan, Klaksvík

Tormansbakki, Miðvágur 

Na deser interesujący wiatrowskaz z Miðvágur

Kamieniołom na końcu świata

To najprawdopodobniej objaw mojego skrajnego, farerofilskiego subiektywizmu, ale czyż na Owcach nawet kamieniołom* nie jest wdzięcznym obiektem dla fotografa? Cyklu Faroje od kulis i bez retuszu ciąg dalszy…

Przemysłowy farerski krajobraz z górującym nad okolicą szczytem Skælingsfjall (767 m n.p.m.)

Korzystając z górskiego odcinka drogi nr 10, zamiast ze skrótu w postaci tunelu Kollfjarðartunnilin, na trasie Tórshavn – Kollafjørður można zatrzymać się nie tylko w Norðdalur czy wdrapać się na Sornfelli. Przy Hundsarabotnur farerski Landsverk zlokalizował swój kamieniołom*. W zakładzie przetwarza się kamień i asfalt, które stworzą równiutkie drogi, portowe nabrzeża, chodniki i podjazdy.

Nawet na małym rynku farerskiego asfaltu panuje konkurencja. W podstołecznym Sundzie znajduje się asfaltownia* firmy P/F Asfaltvirki.

* – grótbrot – czyt. grołtbrot
* – asfaltvirki – czyt. asfaltłyszcze

Page 2 of 9

Tekst i zdjęcia: Maciej Brencz & Materiały udostępnione na licencji CC BY-SA 4.0


Napędzane przez WordPress & Szablon autorstwa Andersa Noréna