
Wydaje nam się, że na świecie nie ma już białych plam. Że każde miejsce na mapie zostało dawno obejrzane, opisane i wrzucone do internetu.
A jednak to nie do końca prawda. Wystarczy zerknąć na mapę z naniesionymi miejscami, w których zrobiono zdjęcia wrzucane przez lata na Flickra1. Zebrało się ich całkiem sporo – bez mała trzydzieści trzy tysiące. Z czego ponad sześćset autorstwa wyżej podpisanego, co daje mi skromne szóste miejsce w stawce farerskich fotografów-kronikarzy2.

Czerwone miejsca – tam, skąd zdjęć jest najwięcej – wcale nie dziwią: Tórshavn, farerski „Złoty Krąg” z Gjógv, Saksun i Mykines. I jego ostatnie uzupełnienie – kraniec wyspy Kalsoy, rozsławiony ostatnim filmem o Agencie 007.
Za to Svínoy czy Sandoy wciąż czekają na swoich kronikarzy. Jest więc na szczęście po co wracać.
- Źródło danych ↩︎
- Reszta z ponad dwóch tysięcy moich farerskich zdjęć czeka na dodanie pinezki na mapie, a spora część kadrów z roku 2014 i 2018 na wrzucenie na Flickra. Pewnego dnia… ↩︎
O osiemnastu wyspach zagubionych wśród północnych mórz. Subiektywnie. Czasem nawet bardzo.