Farerskie kadry

Blog o Wyspach Owczych

Tag: krótko (Page 1 of 13)

Lalka ma niebieska

W trakcie tegorocznej wyprawy na Owcze udało mi się w końcu dotrzeć na wyspę Suðuroy. Udało mi się tam spotkać z Pól Arni Holmem z Hamraduna. W czasie naszej długiej rozmowy, na którą Pól Arni zaprosił mnie do swojego rodzinnego domu, spontanicznie, razem z córką zaśpiewał on jedną z najpopularniejszych farerskich kołysanek.

Czytaj dalej

Livandi oyða

Jóanes Nielsen – doker, który został politycznym aktywistą i pisarzem. Obecnie literacka czołówka Wysp Owczych. Pierwszy farerski autor, który podpisał kontrakt z prestiżowym Random House. Człowiek, który był uprzejmy podwieźć mnie swego czasu z przystani promowej w Gamlarætt do centrum Tórshavn.

Jego wiersz „Livandi oyða” został przetłumaczony kilka lat temu przez uczestnika letniego kursu języka farerskiego, a muzycznie zilustrowany przez chłopaków z Orki. Wsparty pracą Matthew Landruma proponuję wyprawę po „Żyjącym pustkowiu” Wysp Owczych – szlak z Kirkjubøur do Norðasta Horn.

Okkara oydnu høgu fjøll
Meinlík mær

Nasze opustoszałe wysokie wzgórza
Przypominają mnie

Túvublómur í eyri
Í allar ættir
Livandi oyða

Kwitnący mech w żwirze
Gdzie nie spojrzeć
Żyjące pustkowie

Her havi eg altíð búð
Myndin av hesum skarpa landslagi í heilabørkini
Veit ikki hvar mítt mark gongur
Og hellurnar sprongdar av frost og sól

Tu zawsze żyłem
Obraz postrzępionego krajobrazu głęboko w mej głowie
Nie potrafię oddzielić siebie
Od skał kruszonych przez mróz i słońce

Prawdopodobnie największa skrzynka pocztowa świata

Heimsins stærsti póstkassi er í Færeyjum1 – doniósł niegdyś portal Vísir.is. Wysoką na ponad siedem, szeroką na cztery i głęboką na trzy metry skrzynkę zbudowała w roku 2004 firma Valbjørn Dalsgarð z podstołecznego Argir.

Panorama Skopun z widoczną charakterystyczną błękitną skrzynką skrzynią pocztową

Skrzynka z wyspy Sandoy była swego czasu prawdopodobnie największą na świecie. Używam słowa „prawdopodobnie”, ponieważ anglojęzyczne źródła nie ujawniają większych szczegółów. Dopiero szukanie z użyciem farerskiej frazy „postkassi” (skrzynka pocztowa) daje dostęp do bardziej szczegółowych informacji, jak chociażby te o wymiarach sprawcy całego zamieszania. W efekcie trafia się na krótką notkę po islandzku. Ot, cały urok pasjonata wszystkiego co farerskie…

Prawdopodobnie największa skrzynka pocztowa świata (wówczas jeszcze ze starym logo farerskiej poczty)

Od roku 2015 oficjalny rekord Guinessa w tej kategorii dzierży skrzynka z miejscowości Casey w amerykańskim stanie Illinois. Do znajdującego się w niej tarasu widokowego prowadzą ukryte w konstrukcji schody.

1 – pol. Największa skrzynka pocztowa świata jest na Wyspach Owczych

Zbigniew Herbert. Yrkingar.

Historię polsko-farerskich kontaktów w dziedzinie kultury i sztuki dałoby radę spisać na kartce wielkości przedartego na pół biletu PKP. Na gorąco kojarzą mi się tylko znaczki pocztowe zaprojektowane dla Postverk Føroya przez Czesława Słanię, ilustracje Józefa Wilkonia do bajki Aleksandura Kristiansena, wizyta Rakel Helmsdal na Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie gdzieś pod koniec lat 90., proza Heinesena, Brú i J.F. Jacobsena przetłumaczona na polski oraz „Quo Vadis” Sienkiewicza po farersku.

havnar.blogspot.com, W Tórshavn powieszono Polaka

W internetowym wydaniu encyklopedii PWN pod hasłem „farerska literatura” natrafiłem na taką oto informację: „Młodszą generację prezentują poeci: (…) H. Andreassen (m.in. tłumacz poezji Z. Herberta)”. Nie znalazłem żadnego innego źródło potwierdzającego fakt przetłumaczenia na farerski poezji Zbigniewa Herberta przez Hanusa Kambana (jak od roku 2000 powinno zwracać się do pana Andreassena). Ale…

Farerska lista książek za lata 1981-1985

W otchłaniach sieci znajduje się za to spis „FØROYSKUR BÓKALISTI 1981/1985„, w którym na stronie 702 znajdziemy polski ślad: „Umsett úr frummálunum uttan yrkingarnar hjá M. Holub og Z. Herbert, ið umsettar eru úr enskum. Yrkingar1.”

W roku 1981 nakładem stołecznego Egið forlag ukazały się wiersze Zbigniewa Herberta oraz czeskiego poety i eseisty Miroslava Holuba. Jak wnoszę ze swojego amatorskiego tłumaczenia krótkiej notki, wiersze Herberta i Holuba w wersji angielskiej na farerski przełożył Christian Matras, a okładkę zaprojektował Ingi Joensen.

W spisie pojawia się także sienkiewiczowskie „Quo vadis” (z adnotacją skaldsøga – powieść) w tłumaczeniu Hansa Thomsena, które ukazało się w latach 1983-84. Okładkę dla farerskiego wydania zaprojektował Ingálvur av Reyni. Ówczesna cena: 72 korony za każdy z dwóch tomów.

1 yrkingar – wiersze

Sjódreygil

Pomysłowość dawnych Farerów w tłumaczeniu niewytłumaczalnych wówczas zjawisk, uwieczniona w folklorze, zaskakiwała nas już nie raz. Niekiedy przerażała. W przypadku Sjódreygila trzeba jednak uczciwie stwierdzić, że Farerczycy popłynęli.

Sjódreygil i Norny (duchy przeznaczenia) na farerskich znaczkach wydanych w roku 2006 projektu Ankera Eliego Petersena

Popłynęli to w sumie dość adekwatne określenie – kolejne stworzenie z farerskiego folkloru, które trafia na łamy Kadrów, miało bowiem pojawiać się na rozlicznych szkierach u wybrzeży Wysp Owczych krótko po zachodzie słońca. Sjódreygil – morski duch – rykiem i wyciem prosił załogi przepływających łodzi o zabranie go na pokład. Rybacy przystawali niekiedy na jego prośbę – potrafił bowiem wiosłować za dwóch, a także znaleźć dobre łowiska. Jego moc mijała wraz z nastaniem świtu. On sam również powoli rozpływał się w powietrzu. Gdy rybacy, mimo błagań Sjódreygila, nie wypuścili go z łodzi, wówczas jego cielesna postać zanikała, a jedynym co po nim pozostawało była jego… kość krzyżowa.

Ale na tym nie koniec zadziwiających właściwości Sjódreygila. Zwykł on pojawiać się w dwóch postaciach – jako człowiek, a niekiedy jako pies. Posiadał tylko jedną nogę lub ogon, na którym mógł jednak skakać, pozostawiając ślady na lądzie. Dodajmy jeszcze do tego brązowawy kolor sylwetki morskiego ducha i otaczającą ją ognistą poświatę.

Tajemniczy odcisk w Mikladalur – ślad po roztargnionym budowlańcu, zbłąkanym huldufólku czy Sjódreygilu? A może neolityczne spa?

Jeśli Sjódreygila spotka się na lądzie, można być pewnym, że będzie próbował zepchnąć nas do morza. Łaskawy jest jedynie dla osób, którym towarzyszy pies.

Page 1 of 13

Tekst i zdjęcia: Maciej Brencz & Materiały udostępnione na licencji CC BY-SA 4.0


Napędzane przez WordPress & Szablon autorstwa Andersa Noréna