Dzisiejszą notką wracamy do eseju Elisabeth Taylor, w którym uwieczniła dawne, odchodzące w zapomnienie farerskie wierzenia. Tym razem jej wspomnienia zaprowadzą nas na północ archipelagu, do osady Viðareiði.
Kategoria: Folklor (Page 2 of 9)
– Cztery lata ciężkich robót za kilka głupich szali? Czego jednak nie robi się z miłości? – pomyślał. – Wiatr zmienia kierunek na północny. Muszę ruszyć na południe, do mojej drugiej kryjówki – dodał.
Elizabeth Taylor, amerykańska dziennikarka, artystka, botanik, dotarła w swych podróżach do Alaski, Islandii, Kanady, Norwegii i Wysp Owczych. Na atlantycki archipelag zawitała po raz pierwszy w 1895 roku. Spędziła na nim łącznie dziesięć lat swego barwnego życia. Do dłuższego pobytu w Eiði zmusił ją… wybuch I wojny światowej, gdzie zainspirowała do zajęcia się malarstwem jednego z pierwszych farerskich artystów – Nielsa Kruse.
Dziś zapraszam na ciąg dalszy rozmowy ze współautorem pierwszej polskiej książki poświęconej Wyspom Owczym – „81:1. Opowieści z Wysp Owczych” – Marcinem Michalskim.
W 2012 roku Lív Næs wydała płytę zatytułowaną „Keldufar”, na którą trafił wybór jedenastu wierszy Johannesa Andreasa Næsa. Opublikował je po raz pierwszy w 1946 roku jako Flóvin Flekk. Jego wnuczka 66 lat później postanowiła przypomnieć je w muzycznej formie.
Promujący album teledysk do utworu „Grind” trafił na Youtube’a, a stamtąd podesłał go do mnie Marcin Michalski z prośbą o przetłumaczenie choćby kilku fragmentów tekstu.
O osiemnastu wyspach zagubionych wśród północnych mórz. Subiektywnie. Czasem nawet bardzo.