Moją fotograficzną słabością – obok wspomnianych już lata temu ławeczek – są wszelkiego rodzaju tabliczki i znaki. To one przyczyniły się do mojego zainteresowania językiem pewnego odległego archipelagu. I to one też sprawiły mi niekłamaną radość, gdy pewnego sierpniowego popołudnia po raz pierwszy „przemówiły” do mnie po farersku.
Kategoria: Lingwistycznie (Page 1 of 9)
Moja słabość wobec toponimów objawiła się na „Farerskich kadrach” już nieraz. Wspólnie wędrowaliśmy po Owczych bezdrożach, rozszyfrowując intrygujące nazwy. Tym razem jednak popuśćmy nieco wodze fantazji. A jeśli by tak, zamiast próbować przekładać farerskie nazwy na polski, przenieść polskie toponimy na mapę Wysp Owczych?
Trolle – wielkie istoty z nordyckich legend – zdają się zamieszkiwać przede wszystkim Norwegię. Farerski folklor wypełniają raczej podania o huldufólk. Trolle znalazły jednak swoje miejsce także na Wyspach Owczych.
W podróż po farerskich miastach, osadach i przysiółkach wybierzemy się tym razem w nietypowym składzie. Naszymi towarzyszami będą bowiem – z pozoru tylko banalne – tabliczki z nazwami ulic.
W lipcu 2012 roku dzierżący łatę niwelacyjną farerski minister spraw wewnętrznych Kári Páll Højgaard zdobył najwyższy szczyt Wysp Owczych – mierzący wówczas 882 m n.p.m. Slættaratindur. Wyczyn ten, dokonany z ekipą pracowników Farerskiej Agencji Środowiska Umhvørvisstovan, miał na zawsze zmienić wygląd map archipelagu.
O osiemnastu wyspach zagubionych wśród północnych mórz. Subiektywnie. Czasem nawet bardzo.