Farerzy – tak jak każda wyspiarska nacja – zależni są od morza. Łodź przez stulecia była nieodzownym środkiem transportu. Zanim drogową sieć na Wyspach Owczych wzbogaciły podmorskie tunele, jedynym sposobem przemieszczania się między wyspami były łodzie. Intrygującym epizodem w marynistycznej historii archipelagu są mjølkabátar – sieć promów uruchomiona przez stołeczną mleczarnię.
Kategoria: Wyspy Owcze (Page 1 of 52)
Moją fotograficzną słabością – obok wspomnianych już lata temu ławeczek – są wszelkiego rodzaju tabliczki i znaki. To one przyczyniły się do mojego zainteresowania językiem pewnego odległego archipelagu. I to one też sprawiły mi niekłamaną radość, gdy pewnego sierpniowego popołudnia po raz pierwszy „przemówiły” do mnie po farersku.

Wydaje nam się, że na świecie nie ma już białych plam. Że każde miejsce na mapie zostało dawno obejrzane, opisane i wrzucone do internetu.
„Dziś wieczorem, ja wskazuję palcem na wzgórze. Richarda goni owca. A James je coś, co na niego patrzy.” Taka zapowiedź niestety nigdy nie padła na początku odcinka magazynu motoryzacyjnego Top Gear.

O osiemnastu wyspach zagubionych wśród północnych mórz. Subiektywnie. Czasem nawet bardzo.