Farerskie kadry

Blog o Wyspach Owczych

Kategoria: Eysturoy (Page 3 of 4)

Ziemniaki zamiast granatów, czyli historia dział w Nes

Gdy 9 kwietnia 1940 roku niemieckie wojska w ramach operacji Weserübung-Süd wkroczyły do Danii, ryzyko przejęcia Wysp Owczych i zamiany bezbronnego archipelagu na środku Atlantyku w bazę wypadową dla Kriegsmarine było dla Brytyjczyków zbyt duże. Pierwszy Lord Admiralicji Winston Churchill rozkazał rozpoczęcie, pod kryptonimem Valentine, operacji zbrojnego obsadzenia Farojów przez wojska brytyjskie. 12 kwietnia do stołecznego Tórshavn weszły dwa niszczyciele Royal Navy: HMS „Havant” i HMS „Hesperus”. Farerowie nazwą ten właśnie się rozpoczynający, burzliwy okres swojej historii „przyjazną okupacją”. Niezależność od Danii, której posmakują nie da już o sobie zapomnieć, a farerska flaga uznana zostanie w końcu przez duńskiego króla.

Czytaj dalej

531. Selatrað

Selatrað*. Niewielka osada na zachodnim wybrzeżu Eysturoy. Liczba mieszkańców – 37 osób. Nawet trzy razy dziennie do osady dojeżdża bus linii nr 440. Trzeba tu jednak użyć trybu przypuszczającego – dojedzie, jeśli poprosimy o to telefonicznie. W linii prostej z Tórshavn to nawet niedaleko – ledwie 17 km. Ale żeby tam dotrzeć, trzeba objechać kilka fiordów oraz gór, przebyć dwa tunele i nagle droga wydłuża się do niemal 80 km.

Dlaczego warto tam zajrzeć? Choćby po to, żeby pospacerować po farerskim lesie. Z drzewami, które ledwie mieszczą się w kadrze, wygiętymi w najrozmaitsze kształty przez fareskie wietrzysko. Żadne tam karzełki czy niepozorne krzaczory. Nie są to może okazy rodem z kaliforniejskiego Parku Narodowego Sekwoi, ale jak na farerskie warunki założona w roku 1913 plantacja w Selatrað (i trzecia do wielkości na Wyspach) robi wrażenie! Tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę, że ponad 60% jej drzewostanu zniszczył huragan w 1988 roku.

Przepięknie położony kościół wzniesiono w roku w 1927. Była to pierwsza na Wyspach sakralna budowla o betonowej konstrukcji.

Domki w Selatrað rozsypane są po okolicznych wzgórzach co jest dość nietypowym układem jak na farerskie osady. Ciasno zbite domostwa w ten sposób wzajemnie chronią się przed farerskim żywiołem. Miejscowe pole kempingowe pomieścić może 20 kamperów i 10 namiotów.

Niegdyś osada tętniła życiem. Prom łączący Streymoy z Eystruoy pływał między Selatrað i Hósvík. Pewien rozdział w historii Selatrað zakończyło otwarcie w roku 1973 przeprawy „Brúgvin um Streymin” – 220-metrowego mostu łączącego Oyrarbakki z Nesvík, fragment drogi krajowej nr 10.

* Selatrað – lęgowisko fok (selur – fokowate + trøð – pastwisko), czyt. selatra (pomijamy nieme ð)

Ale wiatr ósemka chyba dmie w organy na Eysturoy

Południowy skraj wyspy Eysturoy. Przylądek Neshagi. Skręcamy z drogi nr 95 prowadzącej do Nes w wąski pasek asfaltu prowadzący ku fermie wiatrowowej jakich wiele na Farojach. Ta jednak wyróżnia się czymś niezwykłym.

Ferma wiatrowa w Neshagi, Eysturoy

Gdybym napisał, że dmucha tam całkiem konkretnie, popadłbym w banał (zresztą gdzie na Wyspach nie hula wiatr, oj – i drugi banał). Od banalności daleki jest pomysł jak wykorzystać fundament jednej z potężnych turbin przewróconej przez nawałnicę. Ściągnąć panów z młotem pneumatycznym i dokończyć dzieła zniszczenia rozpoczętego przez siły natury? Nic z tych rzeczy. Z zadaniem tym zmierzyła się firma architektoniczna EYA. W efekcie powstała konstrukcja łącząca cechy organów z latarnią.

Kilkadziesiąt rur różnej długości o średnicy 20 cm wykonanych z nierdzewnej stali zespawano ze sobą i osadzono na ocalałym fundamencie, tworząc coś na kształt okrągłego wiatrołapu z wylotem skierowanym na południe, w stronę Nólsoyarfjørð i Tórshavn. Dla gości, którzy zbłądzą w swojej farerskiej wędrówce w tak nietypowe miejsce czeka wewnątrz ławeczka i schronienie przed wiatrem. A także organowy koncert grany przez siły natury. Tak, tak – w otaczające nas rury dmie wiatr generując tony zależne od jego kierunku i siły.

Ale to nie koniec esturojskich zaskoczeń. Konstrukcja z rur przy wschodzie i zachodzie słońca, jeśli pozwoli na to szczelna czapa chmur, odbijając promienie słońca, zamienia się w coś na kształt latarni morskiej.

Po trzech latach od oddania tych nietypowych organów wyglądają one niemal jak nowe. No, może da się zauważyć kilka ukąszeń wszędobylskiego wiatru szalejącego zimową porą. Wynik starcia Natura – Farerska Inżynieria okresliłbym póki co jako remisowy.

EYA – Arkitektur og design i jej szef Eyðun Eliasen mają na swoim koncie wiele innych nieszablonowych projektów. Takie jak choćby wystawienie kilku tysiąclitrowych zbiorników na wodę, aby wprowadzić nieco światła w krótkie zimowe dni na deptaku w centrum Tórshavn czy efektowne oświetlenie masztów na fermie wiatrowej w Húsahagi nieopodal stolicy.

Połączenie gry świateł i dźwięku wyzwalanego siłą naturą z widokiem na Nólsoy i otwarty ocean pozostaje w pamięci na bardzo długo. Niebanalne miejsce, poza ubitym (póki co bardzo delikatnie) farerskim szlakiem.

Rinkusteinar

Powiadają, że w dawnych czasach załogi dwóch wikińskich statków spustoszyły Fuglafjørður. Langskipy ze złowieszczymi sylwetkami smoków żeglowały ku Oyndarfjørður, aby złupić kolejną osadę na Eysturoy. Ich plany pokrzyżowała stara wiedźma, która zamieniła wrogie swej ojczyźnie statki w dwa głazy mające kiwać się w rytm morskich fal do końca świata.

Jedną z rozlicznych farerskich legend uwiecznił na obrazie pochodzący z Klaksvík Edward Fuglø.

Rinkusteinar, Edward Fuglø (rok 1988, pastel)

W każdej legendzie, wraz z mądrością, którą pragną przekazać nam przodkowie, kryje się ziarnko prawdy. Dwa wspomniane kamienie do dzisiaj z wolna kiwają się zaledwie kilka metrów od brzegu w Oyndarfjørður. Łańcuch zawieszony między brzegiem a głazami pomaga zauważyć ich powolny ruch.

163. Elduvík

U ujścia Funningsfjørður na Eysturoy znajduje się niewielka osada przedzielona strumykiem Stórá.

Dwudziestu trzech mieszkanców Elduvík* podziwiać może codziennie widok na wyspę Kalsoy i cieszyć się urokiem życia na prawdziwej prowincji. Wielka szkoda, że osada ta jest jedną z wielu powoli wymierających.

W tle jedna z północnych wysp archipelagu –
– upstrzona trzynastoma szczytami Kalsoy
z widocznym na zdjęciu Nestindar (788 m n.p.m.) na czele stawki

Aby dotrzeć do bohatera dzisiejszego wpisu, najlepiej zaopatrzyć się na Farojach we własny środek transportu lub liczyć na szczęście z wyciągniętym kciukiem na poboczu drogi wiodącej z Funningsfjørður do Elduvík (7 km). Do Funningsfjørður dojechać zaś można busem nr 201, jednak tylko w okresie od sierpnia do czerwca i tylko dwa razy dziennie.

Do Funningsfjørður prowadzi również szlak wzdłuż strumienia Stórá, który dociera aż do jego źródła, aby następnie ostrym spadkiem zaprowadzić nas do Funningsfjørður.

Owca z Elduvík pozdrawia czytelników Farerskich Kadrów.

Zanim w roku 1952 powstał tutejszy kościół, mieszkańcy osady korzystali w niedziele ze szlaku do Oyndarfjørður wiodącego wąską ścieżką wzdłuż brzegu fiordu położoną na skraju 50 metrowej skarpy, aby następnie u podnóża Oyndarfjørðarfjall skręcić w kierunku celu. O skali trudności tych cotygodniowych zmagań Farerczyków z naturą (których przykładów niemało przecież na Wyspach Owczych) świadczy fakt, że obecnie odradza się wędrówkę tym szlakiem przy złej pogodzie i w zimowych miesiącach.

Podobnie jak w przypadku większości farerskich osad również z Elduvík związana jest pewna legenda – opowieść o Marmennilu.

Legendarny Marmennil jest stworzeniem przypominającym małego człowieka z długimi palcami, który żyje na dnie morza. Ta psotliwa istota żywi się przynętą rybaków, którą zdejmuje z haczyków, same zaś haczyki zaczepia o morskie dno. Pewnego jednak dnia, gdy Marmennil chciał spłatać podobnego figla rybakowi z Elduvík o imieniu Anfinnur, hak utkwił w dłoni stworzenia. Marmennil został wyciągnięty na powierzchnię i trafił do łodzi Anfinnura. Farer uczynił znak krzyża i powrócił do swojego domu z tajemniczą morską istotą.

Marmennil okazał się niezwykle przydatny w trakcie rybackich wypraw, dlatego był ich obowiązkowym uczestnikiem. Anfinnur musiał jedynie pamiętać o wykonaniu znaku krzyża zanim Marmennil trafił na pokład, a następnie na otwarte morze. Gdy tylko Marmennil wyczuwał obecność ryb pod łodzią, zaczynał tańczyć i śmiać się, ułatwiając rybakowi udany połów.

Marmennil na farerskim znaczku wydanym w roku 1997.
Obraz na znaczku został namalowany przez Williama Heinesena.

Morski stwór towarzyszył Anfinnurowi przed długi czas, jednak pewnego dnia – przy wzburzonym morzu – rybak zapomniał o wykonaniu znaku krzyża. Gdy tylko łódź wypłynęła na otwarte morze, Marmennil, korzystając z okazji, skoczył w błękitną toń. Nigdy już go nie widziano…

Po drugiej stronie fiordu osada Funningur i przykryty śniegiem Slættaratindur (Płaski Szczyt) – najwyższy punkt Wysp Owczych wznoszący się 880 metrów nad poziom morza. Legenda mówi (a fizycy dementują), że można z niego dostrzec Vatnajökull, największy lodowiec Islandii oddalonej o – bagatela – 550 km.

Świadectwo dawnych czasów: zejście do nieużywanej już obecnie przystani położonej kilkaset metrów na wschód od zabudowań. Zanim w roku 1970 powstała wąska asfaltowa nitka do Funningsfjørður łącząca Elduvík z cywilizacją, mieszkańcy korzystali ze wspomnianego wcześniej górskiego szlaku do Oyndarfjørður, a cięższe towary dostarczali łodziami.

Szalejący żywioł. Do otwartego morza niedaleko.

Żegnamy się z Elduvík panoramicznym widokiem na dolinę u stóp szczytu Dalkinsfjall (719 m n.p.m.).

Oraz widokiem na północny kraniec Eysturoy i wyspę Kalsoy.

P.S. Jeśli ktoś odczuwa niedosyt po cotygodniowej dawce farerskiej lektury, polecam bloga „My Faroe Islands” prowadzonego przez pewną Niemkę, która po obejrzeniu dokumentalnego filmu o Wyspach stwierdziła kilka lat temu, że kupi sobie drugi dom – na Farojach, w Elduvík. Przy tej okazji założyła bloga, na którym donosi o posadzeniu trawnika na swoim dachupływackiej wycieczce kilku Farerów i lokalnej trąbie powietrznej.

Elduvík, the village I call my second home. For me, eight hours of driving through Germany and Denmark, 35 hours travelling by ferry and another 45 minutes car drive is all it takes to get to paradise.

Zdjęcia: flickr

* – Zatoka Ognia

Page 3 of 4

Tekst i zdjęcia: Maciej Brencz & Materiały udostępnione na licencji CC BY-SA 4.0


Napędzane przez WordPress & Szablon autorstwa Andersa Noréna