W sierpniu 2015 roku, podczas wędrówki po Sandoy, uwieczniłem w kadrze przeżarty rdzą opuszczony dystrybutor na dawnej stacji paliw firmy Esso. To – z pozoru banalne – zdjęcie stało się przyczynkiem do zgłębienia historii farerskiego drogownictwa i obecności na Wyspach Owczych światowych koncernów paliwowych. Zaś uwieczniony na nim dystrybutor otrzymał – niedługo po uwolnieniu migawki – drugie życie.
Kategoria: Wyspy Owcze (Page 5 of 52)
Sto metrów zardzewiałego wąskiego toru na przystani w Gjógv. Nazwanie tego krótkiego odcinka farerskich szyn koleją jest być może nieco na wyrost. Ale któż powstrzyma „mikola” przed jego fascynacją stalowym szlakiem, choćby tym najkrótszym?
W lipcu 2012 roku dzierżący łatę niwelacyjną farerski minister spraw wewnętrznych Kári Páll Højgaard zdobył najwyższy szczyt Wysp Owczych – mierzący wówczas 882 m n.p.m. Slættaratindur. Wyczyn ten, dokonany z ekipą pracowników Farerskiej Agencji Środowiska Umhvørvisstovan, miał na zawsze zmienić wygląd map archipelagu.
Wśród, w większości meandrujących wzdłuż fiordów, farerskich dróg znaleźć można dość długie, proste odcinki. Niepotrafiący oprzeć się pokusie przekroczenia dopuszczalnej prędkości narażali się dawniej na… przedziurawienie swojego prawa jazdy.
Trzeba było zapędzić do pracy w terenie owce wyposażone w kamery 3D, aby Google dodało farerski archipelag do swojego Street View. Brak języka farerskiego w aplikacji Translatora giganta z Mountain View postanowiono wypełnić społecznościowym „Faroe Islands Translate”. Oba projekty, prowadzone przez turystyczną izbę Visit Faroe Islands, okazały się wielkim sukcesem. Wieść o tych intrygujących inicjatywach podchwyciły media na całym chyba świecie. Było o nich na szczęście nie tylko głośno – okazały się także skuteczne.
O osiemnastu wyspach zagubionych wśród północnych mórz. Subiektywnie. Czasem nawet bardzo.